Form submitted successfully, thank you.

Error submitting form, please try again.

WARSZTATY Z WARSZTATU – WARSZAWA, LISTOPAD

Cześć!

Najserdeczniej zapraszam na ostatnie w tym roku zajęcia poświęcone reportażowi, obróbce i rynkowi.
To zajęcia o tym, czym jest fotograficzne rzemiosło i o tym, gdzie kończy się rzemiosło a zaczyna refleksja, intelektualny refleks i intuicja.
Ale te ostatnie bez rzemiosła znaczą zwykle niewiele.

To są zajęcia o fotograficznej, a może wręcz życiowej esencji: momencie decydującym. O tym, co znaczy „dziać się”, o tym, kiedy i po co naciskać spust.
To również zajęcia o tym, jak ten moment pokazać, jak budować dla niego kadr i jak wpisywać go w zewnętrzne  konteksty.
Wszystko to nie na zasadzie ogólnych opisów, ale na drodze bardzo konkretnych informacji dotyczących sposobu pracy, wartości ogniskowych, czułości, przysłon, itd.
Do tego selekcja, dla wielu zmora, a dla mnie jeden z ulubionych etapów; selekcja, która jest nie tylko mechanicznym procesem wybierania i odrzucania, ale przede wszystkim jest bardzo złożonym, twórczym zadaniem ściśle powiązanym ze sposobem fotografowania.
Zapraszam, to świetny czas, żeby w międzysezonowej przerwie poukładać się na nowo.
Więcej o warsztatach można prezeczytać tu: https://warsztaty.adamtrzcionka.pl/warsztaty-z-warsztatu.html

Miejsce: Warszawa
Cena: 1300 PLN
Zapisy: TUTAJ

A.

WARSZTATY Z PLENERU / PAŁAC GOETZÓW / 3 X

Cześć!
Ponieważ na ostatnich, niezwykle udanych, warsztatach z pleneru nie dla wszystkich chętnych wystarczyło miejsc, chciałbym serdecznie zaprosić na ostatnią przed wiosną
edycję zajęć z pleneru.
Więcej szczegółów TUTAJ.
Końcówka sezonu była dla mnie plenerowo szczególnie intensywna, pojawiło się wiele nowych tropów, doświadczeń i zapraszam także w tym kontekście – przyjedźcie do pięknego Pałacu Goetzów.

Cena: 1300 pln
Start 10 finisz po zmroku
Zapisy: TUTAJ
do zobaczenia!
a.

G&P – od świtu do zmierzchu..

Cześć!
Było tu sporo reportaży, kilka plenerów, ale sesji narzeczeńskiej – nie.
Zaczęliśmy o świcie, nie po to, żeby szukać wdzięku wschodzącego słońca, ale po to, żeby na chwilę przed znaleźć tych kilkanaście minut ciepło-zimnego światła, najbliższego mi.
A w Lanckoronie zostaliśmy długo dłużej, również dla pełnego, wysokiego słońca, które cenię prawie tak samo.
80% kadrów z antycznej pierwszej wersji a7 z planarem 50 i noktonami 35/1.2 i 40 1.4
Zapraszam :{o