Form submitted successfully, thank you.

Error submitting form, please try again.

Mniej. Więcej.

Gdybym chciał opisać to, co w fotografii mi najbliższe, sparafrazowałbym poetycką gnomę niezrównanego A.E.:

Fotografuj tak, jakby wszystko było cudem.

Bo było:
Sami sobie nakryli.
Na Mszę poszli na piechotę kilka km.
A ja razem z nimi.
Jeden z najintymniejszych ślubów, którego byłem świadkiem;
wyjątkowo mi bliski.

Kiedy nie ma limuzyn, sztucznych ogni i pękającego w szwach scenariusza, jako fotograf do obrony miałem tylko moment, kadr i kompozycję.
I Ich.

ok 20 osób.
ok 200 klatek.
trzy ogniskowe: 35-40-50.

a.



(więcej…)

Płonie, płonie stodoła..!

Cześć po pauzie!
I po wojskowemu: M&M w 250 klatkach.
Ogień by się mógł przy nich grzać.
Zapraszam,
a.



(więcej…)

BIG BROTHERS SHOW, czyli Canon EOS R5 i RF 28-70 f/2 – subiektywna recenzja gęsto ilustrowana

Witajcie!

Wszystko lub nic nie mówiący przymiotnik niestopniowalny „HYBRYDOWY” zrobił w ostatnich latach furrorę.
Mamy hybrydowe auta, aparaty fotograficzne, manicure’y a nawet konflikty międzynarodowe.
(więcej…)