

Miejsce, które znam z cudzych zdjęć. Oni, których znałem ze swoich. Nie mogło być trudniej i łatwiej zarazem. A7, nokton 40, planar 50. I światło.
Cześć!Było tu sporo reportaży, kilka plenerów, ale sesji narzeczeńskiej – nie.Zaczęliśmy o świcie, nie po to, żeby szukać wdzięku wschodzącego słońca, ale po to, żeby na chwilę przed znaleźć tych kilkanaście minut ciepło-zimnego światła, najbliższego mi.A w Lanckoronie zostaliśmy długo…
Magda&Maciek Kiedyśmy się żegnali po weselu, powiedziałem, że nie mógłbym być tego dnia nigdzie indziej i z nikim innym.Bo nie mógłbym. A.