Znów więcej zdjęć, niż słów. Pierwszy tegoroczny reportaż. Sroga zima, wrzące uczucia, do czerwoności rozpalone 24L;
zaprasza się.
enjoy!
Znów więcej zdjęć, niż słów. Pierwszy tegoroczny reportaż. Sroga zima, wrzące uczucia, do czerwoności rozpalone 24L;
zaprasza się.
enjoy!
Zamiast wstępów sentymentalnych przewrotny wstęp techniczny: jakby powiedział wieszcz – niech żałuje, kto się boi czułości.
Grudniowy krakowski Kościół Mariacki, a nawet i letni – miejsce przepiękne i przeciemne.
Wachlarz użytych czułości ISO 1600-12800. Flesz zbędny.
Zimna zima, gorąca para, masa ciepłych chwil.
Zapraszam.
enjoy!
Bez epickich wstępów – Madzia i Misia, na tydzień, dokładny exifowy tydzień przed padnięciem sobie w ramiona.
Enjoy!