Form submitted successfully, thank you.

Error submitting form, please try again.

WARSZTATY Z WARSZTATU: między interpretacją a inwentaryzacją – styczeń/luty 2022

Mili Państwo,

o tym, kim jako fotografowie jesteśmy, opowiadają nasze instagramy..
..żartowałem!

Wszystkich, a zwłaszcza tych, których zmęczyła „socialowa”, lukrowana iluzja, chciałbym zaprosić na zajęcia dotyczące tego, co jest fotograficzną solą i wartością bez terminu – reportażu, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch wielowątkowych i złożonych aspektów:

robienia niearanżowanych pojedynczych zdjęć jako zamkniętych scen oraz układania z tych pojedynczych zdjęć tego, co reprezentuje nas najmocniej, najpełniej i pokazuje nasz warsztat, ofertę, ambicje i fotograficzną wiarygodność: całościowych materiałów.


W programie m.in.: MOMENT DECYDUJĄCY, czyli przekładanie czasu naciśnięcia spustu, na porządek i nieporządek elementów w obrębie sceny, jej intensywność, ekspresję, emocję, poetykę. O czytaniu potencjału sceny, jej dojrzewaniu i egzekucji. O tym, że zawsze się coś dzieje, jeśli patrzymy z ciekawością i w humanistyczny, otwarty sposób rozumiemy frazę „dziać się”.

KADROWANIE – o układaniu sceny, pozycjonowaniu wątków, budowaniu wieloplanowych struktur i możliwie najciekawszym obudowaniu fabularnym lub estetycznym momentu. Albo przeciwnie: jego wyizolowaniu, uproszczeniu, minimalizowaniu.

O pracy ogniskową i przysłoną, czyli dwiema kluczowymi wartościami, z uwzględnieniem najważniejszych ich mechanizmów. O tym, że banał w fotografii zabija.

I o tym, że ciekawie sfotografowany skromny ślub może być przygodą wizualno-treściową większą, niż nudno sfotografowany ślub pełen przepychu i w najlepszej lokacji.

ŚWIATŁO: błyskowe, z wykorzystaniem kilku fleszy oraz zastane.

Błysk fascynuje nas głównie jako wizualna proteza estetycznych niedoborów na sali: jest brzydko, ale błyskamy i robi się ładnie co samo w sobie nie jest złe, ale nie jest w stanie udźwignąć wartości treściowej całego materiału. Chciałbym pokazać myślenie o błysku, które ożywia estetycznie przestrzeń, ale przede wszystkim jest stworzeniem sobie możliwości intensywnego, gęstego relacjonowania wydarzeń z parkietu ale nie tylko.

SELEKCJA, której pierwszym etapem jest samo fotografowanie.
Zmora, zło konieczne? Tylko wtedy, kiedy fotografujemy bez planu i selekcjonujemy zbyt sentymentalnie.

INTERPRETACJA, czyli próba interesującego, kreatywnego sfotografowania świata i sytuacji takimi, jaki są, BEZ USTAWIANIA I ARANŻOWANIA, jako twórcza opozycja dla INWENTARYZACJI i pozowania w „reportażu”.

OFERTA: jak dać dużo, ale w myśl zasady mniej znaczy więcej.

KOLOR: żywy, ale pastelowy, intensywny, ale miękki, z wyraźnymi separacjami, nieodbiegający od rzeczywiści, ale atrakcyjny.

ROZWÓJ: fotografowanie to połączenie intelektualnej szarady
z percepcyjną gimnastyką ale i gimnastyką jako taką.

Chciałbym opowiedzieć jakie ćwiczenia pozwalają widzieć więcej i szybciej.
Także o tym gdzie szukać inspiracji. Pssssst… I nie jest to instagram

Zapraszam najserdeczniej!
Cena 1500.
Start 10 finisz 22.
ZAPISY TUTAJ.
a.

4 stycznia 2022 - 20:16 Justyna - Byłam na plenerze i szukam dopełnienia wiedzy ☺️

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*